Whisky — 61 pozycje
Głównie Szkocja: 22 single malty z Islay i Speyside, 9 pozycji japońskich, 6 irlandzkich i mała półka bourbonów. Degustacja trzech szkockich po 25 ml — 89 zł.
od 24 zł / 40 mlNazwaliśmy go od cechowni — pomieszczenia, w którym górnicy odbierali lampy przed zjazdem. Nasz bar zajmuje dawną sień kamienicy, ma osobne wejście od podwórza i działa też wtedy, gdy nie zostajesz na kolacji.
Blat zrobiliśmy z jednego kawałka dębu, który leżał w tej kamienicy od remontu w latach sześćdziesiątych. Za nim stoi Michalina Gojny — prowadzi bar od 2018 roku i układa kartę koktajli razem z kuchnią, żeby napary i syropy powstawały z tych samych produktów, co dania.
Bar otwiera się razem z restauracją, ale zamyka później: w piątek i sobotę nalewamy do 01:00. Bez rezerwacji, o ile są miejsca — a po 21:00 zwykle jest ciasno.
Jedenaście pozycji, zmieniamy je dwa razy w roku. Napary, syropy i shruby robimy u siebie, w chłodni obok komory dojrzewania.
Żytnia wódka, napar z suszonej śliwki, wermut wytrawny, dym z olchy pod kloszem. Nasz najczęściej zamawiany.
Mezcal, shrub z rokitnika, sok z limonki, sól wędzona na brzegu szkła.
Gin z Bielska, tonik grejpfrutowy, tymianek prażony nad palnikiem, skórka pomarańczy.
Rum trzcinowy, kombucha z chleba, miód gryczany, gorzka czekolada starta na wierzchu.
Whisky torfowa, syrop z palonej gruszki, bitters piołunowy, mieszany na dużym lodzie.
Wódka ziemniaczana, napar z igieł jodłowych, cytryna, białko, cukier trzcinowy.
Kartę prowadzi kierownik sali Wojciech Fojcik. Nastawiamy się na wina, które wytrzymują ogień i tłuszcz — mocne czerwone z Argentyny, Hiszpanii i Gruzji, ale mamy też trzynaście pozycji z polskich winnic.
Nasz domyślny wybór do rostbefu z komory.
Trzy lata w dębie, do antrykotu na kości.
Ciemne, kwasowe, świetne do żeberek w glazurze.
Polska czerwień, lżejsza — do kurczaka i kaszy.
Do pstrąga i do sera z rusztu.
Wytrawne, jabłkowe, polskie.
Na taras, od maja do września.
Bąbelki na start wieczoru.
Butelki zaczynają się od 119 zł, mediana karty to 210 zł, najdroższa pozycja — barolo z 2016 roku za 890 zł. Wino przyniesione ze sobą otwieramy za 60 zł korkowego, po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym.
Trzy rzeczy, o które pytają najczęściej po deserze.
Głównie Szkocja: 22 single malty z Islay i Speyside, 9 pozycji japońskich, 6 irlandzkich i mała półka bourbonów. Degustacja trzech szkockich po 25 ml — 89 zł.
od 24 zł / 40 mlCztery krany z browarów ze Śląska i Beskidów, zmieniane co dwa tygodnie, plus pięć butelek stałych. Do żeberek polecamy ciemne z Tychów.
18–26 zł / 400 mlKombucha z chleba na zakwasie, napar z jodły i cytryny, shrub rokitnikowy z wodą gazowaną, soki tłoczone z sadu pod Raciborzem, kawa z palarni na Gliwickiej.
14–26 zł
Raz w miesiącu, w środę o 19:00, robimy w barze zamkniętą degustację: sześć win albo pięć whisky, z przekąskami z rusztu. Dwanaście miejsc, zapisy telefoniczne, 180–240 zł od osoby w zależności od tematu.
Terminy podajemy z miesięcznym wyprzedzeniem — pytaj przy rezerwacji stolika albo pod adresem [email protected].
Przy barze nie trzeba mieć rezerwacji. Jeśli planujesz zostać na kolacji, zajmij stolik wcześniej — wieczorami sala Hala Węglowa jest zapełniona z dwutygodniowym wyprzedzeniem.
Wybierz kategorie, na które wyrażasz zgodę. Odrzucenie plików opcjonalnych nie ogranicza dostępu do żadnej treści serwisu.
Potrzebne do działania serwisu: nawigacja, formularz rezerwacji, zapamiętanie Twojej decyzji o plikach cookie. Zawsze aktywne.
Pokazują nam zbiorczo, z których podstron korzystają goście i gdzie serwis działa wolno. Dane są statystyczne.
Pozwalają dopasować informacje o wydarzeniach i menu sezonowym oraz zmierzyć skuteczność naszych kampanii.